03-05-2016, 10:59
Nie masz czego się bać. Rebif to zastrzyk podskórny, igła jest krótka a w miejscach wstrzyknięć (brzuch, zewnętrzna część ud itp) nie ma nic, co dałoby się nią "uszkodzić" i wywołać jakieś zagrożenie dla zdrowia. Nie można robić zastrzyku w znamiona czy zmiany skórne itp, ale to racze intuicyjne.
Jeśli chodzi o skutki uboczne - odpowiednio dobrana i zażyta w odpowiednim momencie tabletka przeciwbólowa/przeciwgorączkowa pozwala nad nimi zapanować.
Czy dostałaś od razu pełną dawkę? Rebif może być wprowadzany powoli (8,8 µg przez 2 tygodnie, później 22 µg przez kolejne dwa i dopiero w piatym tygodniu pełna dawka). Jeśli u Ciebie też tak ma być, nie martw się jeśli przy dojściu do pełnej dawki - jednak wystąpią jakieś skutki uboczne, których dotąd nie było (np. silniejsze dreszcze). Po prostu jak najszybciej weź dodatkową tabletkę przeciwgorączkową. Tu pewnie więcej Ci podpowiedzą osoby, które biorą akurat Rebif (ja brałam inny lek z grupy interferonów).
[/quote]
Mam dwie lewe ręce, minimalną sprawność manualną (nie przez SM, po prostu tak natura
) i nie raz głupim młotkiem zrobiłem sobie "kuku". Rebif biorę długo i nigdy nic złego od igły mi się nie stało. A z moim darem do takich rzeczy - jeśli tylko byłby cień szansy na zrobienie sobie krzywdy, to bym ją sobie tą igłą zrobił. Więc głowa do góry, igła nie jest groźna. 
A jeśli chodzi o skutki uboczne, to ja faktycznie nie doceniłem zwiększania dawki. Brałem właśnie najpierw mniejsze, jak pisała Monika. I przy pierwszej większej dawce miałem straszne dreszcze, gorączkę itp - wziąłem po prostu za mało tabletek. Ale później było już okej.
Jeśli chodzi o skutki uboczne - odpowiednio dobrana i zażyta w odpowiednim momencie tabletka przeciwbólowa/przeciwgorączkowa pozwala nad nimi zapanować.
Czy dostałaś od razu pełną dawkę? Rebif może być wprowadzany powoli (8,8 µg przez 2 tygodnie, później 22 µg przez kolejne dwa i dopiero w piatym tygodniu pełna dawka). Jeśli u Ciebie też tak ma być, nie martw się jeśli przy dojściu do pełnej dawki - jednak wystąpią jakieś skutki uboczne, których dotąd nie było (np. silniejsze dreszcze). Po prostu jak najszybciej weź dodatkową tabletkę przeciwgorączkową. Tu pewnie więcej Ci podpowiedzą osoby, które biorą akurat Rebif (ja brałam inny lek z grupy interferonów).
[/quote]
Mam dwie lewe ręce, minimalną sprawność manualną (nie przez SM, po prostu tak natura
) i nie raz głupim młotkiem zrobiłem sobie "kuku". Rebif biorę długo i nigdy nic złego od igły mi się nie stało. A z moim darem do takich rzeczy - jeśli tylko byłby cień szansy na zrobienie sobie krzywdy, to bym ją sobie tą igłą zrobił. Więc głowa do góry, igła nie jest groźna. 
A jeśli chodzi o skutki uboczne, to ja faktycznie nie doceniłem zwiększania dawki. Brałem właśnie najpierw mniejsze, jak pisała Monika. I przy pierwszej większej dawce miałem straszne dreszcze, gorączkę itp - wziąłem po prostu za mało tabletek. Ale później było już okej.

