24-08-2020, 15:56
Hejka wszystkim! Czuje ogromną ulgę, ponieważ jutro wreszcie mam rezonans głowy. Minęły już dwa tygodnie, od czasu na którym siedzę na tym forum. Posiadałem wiele dziwnych objawów, które w pewnych momentach nakładały się na tyle na siebie, że byłem pewny, że jest to SM. Więc zacznijmy od początku: drętwienia, mrowienie i strzały igłami i prąd na całym ciele przez tydzień, po tygodniu objawy z tej serii ustały, słabość w lewej ręce, ledwo zauważalna nadal jest ze mną. Straciłem już jakiś czas temu w niej czucie jakby od góry (od łokcia do palca, którym nie ładnie się pokazuje, że kogoś się nie lubi). Lekkie osłabienie w nogach, zauważam je biegając. Ostatnio w nocy się bardzo pociłem i moje mięśnie, a nie wiem czy to przypadkiem nie nerwy zaczęły dosłownie płonąć, uczucie jak przy końskiej maści. Twarz mam wrażenie mi osłabła, a lewa część czasami potrafi uznać, że już nie chcę nic czuć. Lewa noga jest minimalnie lekko słabsza od prawej. Dodatkowo siku milion razy dziennie, problemy z jelitami i ataki zmęczenia, czuje się czasami jak głupek. Ostatnie objawy z serii oczu tzn. czasem widzę taki pasek, bardzo mętny, a czasem widzę iskrę i takie także minimalne mankamenty. Jeśli miałbym określić stan po 2 tygodniach - bardzo dobry, mam wrażenie jakby to był łagodny, wieloobjawowy początek. Jak już wspomniałem, jutro rezonans głowy i tam tylko rzucę okiem na te słynne plamki. I teraz takie pytanie do was - jeśli mi się nie poprawi w ciągu tygodnia - co mam robić? Jakie choroby naśladują MS w tak dużym stopniu? Borelioza - okej, rezonans szyi - okej. Stwardnienie zanikowe boczne absolutnie odrzucam bo zanik czucia, który był pierwszym i stałym objawem, dodatkowo z tego co wiem, ALS nie powoduje jakiś bolesnych doznań typu płonięcie mięśni czy strzelanie igłami. Konkludując, jeśli dostanę podejrzenie MS - czy mój początek rokuje chociaż przeciętnie? A jeśli nie MS, to w którą stronę się kierować? Mieliście podobne początki? Pozdrawiam i zdrowia życzę.

