(22-09-2020, 22:47)parasolka napisał(a): Choruję już od 6 lub 7 lat. Moje problemy zdrowotne zaczęły się w 2013 roku od pozagałkowego zapalenia nerwu wzrokowego. Wcześniej byłam okazem zdrowia nie chorowałam na nic poza świnką i ospą w dzieciństwie.....Witam cię cieplutko.
Gdy leżałam w 2013 r. na okulistyce nikt nie powiedział, że to może być wstęp do SM. Rok później trafiłam do szpitala z niedowładem prawej strony ciała, wtedy pierwszy raz usłyszałam stwardnienie rozsiane. Jakby skończył się świat.......![]()
W 2015 roku zakwalifikowałam się do programu lekowego. Zaczęłam od Avonexu, później był Copaxone (na kilka miesięcy zmieniony na Remurel), od października kończę z zastrzykami. W końcu zmiana na tabletki (Tecfidera). Cieszę się, ale jestem też pełna obaw..........Ale mam nadzieję, że zmiana wyjdzie mi na dobre.
Dziękuję ci za to, że podzieliłaś się z nami swoją historią. Wiem, że się boisz i to nie jest nic złego. Jesteś naprawdę prze odważna i jestem ci wdzięczna, bo wiem, że jest ktoś taki jak parasolka i ta osoba daje mi siłę, gdyż wiem, że jesteśmy w tym razem.
Trzymam kciuki i pozdrawiam


Ale mam nadzieję, że zmiana wyjdzie mi na dobre.