08-10-2020, 14:28
Wczoraj wróciłam ze szpitala. Dostałam 5 dawek i wszystko wróciło do normy, w sumie to już po 2 kroplówce było dobrze. Z oddziału nie można było w ogóle wychodzić, dlatego żeby ciągle nie.lezec to chodziłam po korytarzu w ta i z powrotem po 4-5 km. Bardzo się cieszę. Za to coś mój brzuch daje mi teraz popalić. Kurcze jakbym miała napompowango balona który nie chce wybuchnąć.
Wiem, że trzeba trochę czasu żeby wróciło wszystko do normy i będę cierpliwie czekała.
Wiem, że trzeba trochę czasu żeby wróciło wszystko do normy i będę cierpliwie czekała.

