04-11-2020, 23:22
(04-11-2020, 19:26)JMonika79 napisał(a):Odniosłam bardzo podobne wrażenie do Twojego. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że nie czuję się jak "kaleka", pomijając już fakt, że jest to dość obraźliwe określenie osób z niepełnosprawnościami.(04-11-2020, 12:19)wystraszony napisał(a): Witajcie
...
o nic mi się już nie chce starać skoro i tak zostanę kaleką, zacząłem nawet szukać państw, w których można dokonać eutanazji...
Sam już nie wiem co mam o tym myśleć, wariuję, dosłownie wariuję w domu a nie mogę z niego nawet wyjść.
Wiesz co, zadziwiający jest fakt pisania tak okrutnego zdania na forum gdzie większość z nas już taką diagnozę posiada! Pisać coś takiego tu, gdzie każdy stara sie i walczy żeby bylo dobrze. Strasznie samolubne to było, zwyczajnie bez serca, to tak jakby odebrać komus nadzieję, że mimo wszystko i pomimo wszystko bedzie dobrze i że należy przeć tylko pod górę i zawsze przed siebie!
" Pozdrawiam i zdrowia Wam życzę " no dzięki! Przyda się!
Każdy na etapie diagnozy, przy braku pomocy i wsparcia, ma prawo czuć się fatalnie, nie neguję tego. Nie upoważnia to jednak nikogo do braku empatii.
Owszem, SM to nie są żarty, ale wcale nie dobiera nam życia ani nie skazuje większości z nas na wegetację marnej jakości. Na wielu przykładach z forum można się przekonać, że żyjemy jak wszyscy i jak wszyscy (choć z różnych powodów) zmagamy się w tym życiu z różnymi trudnosciami. Moim zdaniem nie można jednak powiedzieć, że jest to życie gorsze. Przynajmniej nie jest takie dla mnie.

