(10-12-2020, 02:58)anula99 napisał(a): (02-12-2020, 10:24)JustynaS napisał(a): Ja zaczęłam od Tecfidery, której nie można brać w ciąży ale jest jednym ze skuteczniejszych i przyjemniejszych jeśli chodzi o formę przyjmowania leków więc się na nią zdecydowałam. Teraz, 3 lata od diagnozy, jestem w ciąży i na ten czas po prostu mam odstawione leki ale można też (zwłaszcza jeśli ktoś ma bardziej aktywną formę sm) na czas ciąży zamienić lek na taki, który można brać w ciąży (np. Copaxone).Ogólnie myślę, że dobrze jest zacząć od nowszych i mocniejszych leków i gdybym miała podjąć tę decyzję jeszcze raz to podjełabym taką samą.
Ile wcześniej odstawiłaś ten lek? Czy byłby niebezpieczny dla dziecka w razie wpadki? My na razie nie planujemy, ale zawsze się boję wpadki i nie chciałabym ryzykować w razie czego. Czytałam że to Copaxone jest lekiem starszego typu, a ja wolałabym najlepszy. Zastrzyków się nie boję bo marzyłam, żeby być pielęgniarką i umiem to robić, ale skuteczność jest dla mnie ważna. Gratuluję bardzo i życzę ci szczęśliwego rozwiązania.
Anula
Odstawiłam dopiero jak test pokazał dwie kreski

. Całośc była oczywiście uzgodniona z moim neurologiem i poprzedzona wnikliwym zagłębianiem literatury (pracuję naukowo więc po prostu przekopałam się przez dostępne publikacje na ten temat). Jest już na świecie trochę zdrowych dzieci pochodzących z wpadek, ich mamy odkrywały że są w ciąży koło 7 czy 8 tygodnia ale osobiście aż tak bym nie ryzykowała - lek chciałam odstawić zanim zarodek zacznie pobierac różne substancje od matki więc jak już wiedziałam, że mogę zajść w ciążę to nie zwlekałam z robieniem testu i wtedy od razu przestałam brać Tec. Dla ginekologa, który prowadzi moją ciażę takie rozwiązanie też było jak najbardziej ok.