23-01-2021, 15:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-01-2021, 15:58 przez Hondzik1996.)
Jako że moje objawy nie ustępują, są praktycznie stałe, ciągle męczy mnie lewa noga, czasem męczą mnie obie, mrowia, czasem takie skoki mięśni, same się poruszają, jakby robaki chodziły pod skórą, potrafią boleć mnie oczodoły, ostatnio dolne zęby mam tak nadwrażliwe, uczucie jakby "łupały" stoję przed decyzją... W której chciałbym się was poradzić, w marcu mam rezonans głowy (powtórzenie po pół roku). Zrobiłem też szyjnego, czysty. Ale do sedna, czy czekać na rezonans i na jego podstawie zdecydowaćo szpitalu? Czy zrezygnować z niego i położyć się w szpitalu neurologiicznym, na puckcje? Dodam że czasem objawy ustępują praktycznie do zera i pojawiają się po dniu, góra 3-4.
Jestem podczas antybiotykoterapii, teoretycznie mam bolerioze, ale to też literia. Bo w badaniach co prawda pozytywna, ale nieznacznie. Druga sprawa że po antybiotyku 2 i 3 dzień pojawiły mi się bóle w klatce, przy ruchach dosłownie gdyby gwóźdź w gardle, przeszło jak na ten moment.
Jestem podczas antybiotykoterapii, teoretycznie mam bolerioze, ale to też literia. Bo w badaniach co prawda pozytywna, ale nieznacznie. Druga sprawa że po antybiotyku 2 i 3 dzień pojawiły mi się bóle w klatce, przy ruchach dosłownie gdyby gwóźdź w gardle, przeszło jak na ten moment.

