Myślę że lampka czerwonego wina to nawet wskazana . Nie ma co popadać w skrajności. Bez przesady. Zazdroszczę tym co tak łagodnie się z nimi ta choroba obchodzi. Co do leków nowej generacji czy ktoś je stosował dłużej aniżeli 3 lata na tym forum i może naprawdę potwierdzić ich skutecznośc ? Wydaje mi się że nie. Znam dobrze i jestem w ciągłym kontakcie z dziewczynami z Niemiec które te wszystkie leki już stosowały bo chorują wiele lat i jedyna dla mnie godna zaufania terapia jest protokół Coimbry na dzień dzisiejszy niestety nie refundowany, a w Polsce niestety neurolodzy nie bardzo są obeznani w tej terapii chyba tylko jeden gdzieś wyczytałam ale niestety daleko ode mnie.
Co do rzutów choroby to ja też miałam naprawdę słabe uzębienie w momencie pierwszego rzutu (wiele kanałowo leczonych zębów ) w pierwszym roku pozbyłam się już 3 teraz zamierzam jeszcze jednego się pozbyć i założyć implant w miejsce ostatniej kanalowki... Podobno uzębienie to podstawa w przypadku chorób autoimmunologicznych.
Co do rzutów choroby to ja też miałam naprawdę słabe uzębienie w momencie pierwszego rzutu (wiele kanałowo leczonych zębów ) w pierwszym roku pozbyłam się już 3 teraz zamierzam jeszcze jednego się pozbyć i założyć implant w miejsce ostatniej kanalowki... Podobno uzębienie to podstawa w przypadku chorób autoimmunologicznych.

