15-10-2021, 20:20
(12-10-2021, 20:04)Paula napisał(a): Czy ktoś ma postać łagodna? Ja pierwszy objaw miałam prawie 40lat temu. Dziś czuję się doskonale, tylko stopy po długim dniu pracy na nogach są jakby cięższe. Natomiast miałam 2 bardzo ciężkie rzuty, jeden 25 lat temu, po utracie pracy chodzilam po ścianach i znalazłam się w szpitalu, drugi 10 lat temu ustąpił sam po leczeniu kanałowym bolącego zęba a prawie juz nie mogłam stać na nogach. I znowu zapomniałam o chorobie na 10lat, nawet piję codziennie alkohol i jest ok. Lecz do końca nie wiem, czy to łagodna postać czy nie. Nigdy się nie leczyłam, uciekłam ze szpitala po diagnozie. W rodzinie nikt nie wie i się niczego nie domyśla. Czytając teraz o nowych lekach nie wiem co począć, lekarza się boję.Paula, nie wiem jaką mam postać, ale też przypuszczam, że łagodną, tylko 2 rzuty w ciągu 7 lat. Po diagnozie wyszłam ze szpitala i powiedziałam, że mogą sobie pisać na wypisie co chcą, a ja wiem swoje. U mnie rodzina wie i wszyscy moi motocyklowi przyjaciele i bardzo mnie wspierają i to jest cudne. Też jestem bez leczenia, a to się nie zakwalifikowałam, a to wynik rezo był dobry, ale nie ubolewam nad tym, biorę wit.D3 i B12.
A teraz przechodzimy do tematu wina - piję codziennie wino do posiłku, nie ma w tym nic złego, ot tak dla zdrowotności. Wiesz, że wódkę piją ludzi nieszczęśliwi, a wino szczęśliwi? Że wino jest rozwiązaniem na wszystko, nawet jak nie wiesz jaki jest problem? I że jedynym posiłkiem bez wina jest śniadanie? To tak trochę humoru
Właśnie piję Cabernet Sauvignon

