19-10-2021, 20:50
Pełnią jest okropna. I jakoś mi księżyc nie w te stronę idzie ?. Wczoraj też mocno świecił. A kota to któregoś pięknego dnia osobiście udusze. O północy drze się, żeby go wypuścić na sikanie. Wraca. Okolo 3 rytuał się powtarza. Jak zamknę pokój to się menda tak dobija, że pobudzi wszystkich, więc wolę poczekać na gada, aż przy złapie z kuwety. I tak jest plus/minus od dwóch miesięcy. Małe dziecko nie było tak upierdliwe jak stary kot.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

