31-10-2021, 19:59
Myślisz że to pomaga ? Ja już żałuję tych łez teraz widzę mężowi też juz udziela się mój kiepski nastrój. Wydaje mi się że my musimy być silni żeby nie zamartwiać naszych najbliższych. Może gdzieś tam w kącie samemu płakać jak nikt nie widzi ale tak oficjalnie to jednak lepiej nie... Od dwóch lat w zasadzie moze tylko 2 razy miałam taki kiepski moment. Dziś jest naprawdę źle.

