31-10-2021, 20:18
Lusia, to pomaga. Ja sama nieraz ryczę z bezsilności. Tylko staram się robić to w samotności.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
|
Mój dzisiejszy nastroj
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|