18-11-2021, 18:52
Ja nic nie brałam, bo wszystko było ok. Pytałam lekarza czy to może być skutek uboczny Tec to powiedział, że gdyby to było od leków to byłoby to właśnie na początku ich brania a nie po kilku latach.
U mnie wygląda to tak, że średnio raz na miesiąc dopada mnie coś co objawami przypomina zatrucie pokarmowe (ale zatruciem raczej nie jest, bo uważam na to co jem, inni jedzą to samo, itd.). Występują różne objawy- okropny ból brzuch w okolicach pępka, mdłości, wymioty, biegunka/zaparcie, brak apetytu. Nospy, nifuroksydazyt, itd. nie działają. Doba wyciągnięta z życiorysu, a potem przez tydzień dochodzę do siebie i żyje na sucharkach, kisielach, itd. bojąc się normalnie jeść.
Po tych kapsułkach z kw. masłowym było lepiej - skręcało mnie w brzuchu, ale tym razem szybciej przeszło i nie miałam objawów towarzyszących. No i przerzuciłam się z normalnej kawy na kawę zbożową.
U mnie wygląda to tak, że średnio raz na miesiąc dopada mnie coś co objawami przypomina zatrucie pokarmowe (ale zatruciem raczej nie jest, bo uważam na to co jem, inni jedzą to samo, itd.). Występują różne objawy- okropny ból brzuch w okolicach pępka, mdłości, wymioty, biegunka/zaparcie, brak apetytu. Nospy, nifuroksydazyt, itd. nie działają. Doba wyciągnięta z życiorysu, a potem przez tydzień dochodzę do siebie i żyje na sucharkach, kisielach, itd. bojąc się normalnie jeść.
Po tych kapsułkach z kw. masłowym było lepiej - skręcało mnie w brzuchu, ale tym razem szybciej przeszło i nie miałam objawów towarzyszących. No i przerzuciłam się z normalnej kawy na kawę zbożową.

