28-11-2021, 08:26
(27-11-2021, 22:47)Lusia98 napisał(a): Kurcze ja swego czasu pracowałam w branży medycznej i niestety nie podobaja mi się te wszystkie zakazy nakazy. Najgorsze jest to, że media nas zastraszają. Ja w swoim bliskim kręgu nie znam nikogo kto by covid przeszedł ciężko. Nie jestem za.szczepieniami. kilkanaście lat temu spotkałam cudowna Panią doktor, miała lat 70+ ale nakierowała mnie ze szczepieniami u dzieci. Ja chciałam wtedy koniecznie syna szczepić jak najszybciej i na wszystko, a Pani doktor otworzyła mi oczy. Wtedy jeszcze szczepienia nie były obowiązkowe zupełnie dobrowolne, szczepilam syna ale długo to trwało bo jak stwierdziła, jest karmiony piersią, żadne szczepienie nie daje Nam dożywotnich przeciwciał, większość chorób z kalendarza szczepień to choroby których w Europie już nie ma ( nie to nie że względu na szczepienia). Trzeba pamiętać aby bariera krew -mozg była strzelna u noworodka to dopiero 7-8 miesiąc życia. Potop wysyp jest właśnie nietolerancji, większość szczepionek konserwowana białkiem jaja kurzego itp itd. nie będę się wymadrzac ale na moją logikę kto się boi powinien zostać w domu. Nie stworzymy sterylnego świata zresztą taki już on jest od dawna bo zmusił nas do pracy w sterylnym środowisku bez dostępu do naturalnego środowiska. Smutne to wszystko i środowisko medyczne to naprawdę trudny tematdobrze że moja przygoda tam się skończyła
Obecnie tylko 92% dzieci jest zaszczepionych na Odrę i co mamy? Coraz częściej Odrą wraca także w Europie. Więc tak, to dzięki szczepieniom nie ma u nas niektórych chorób i jeśli przestaniemy szczepić dzieci, te choroby wrócą, spokojna głowa.
Nie chcę dosadnie komentować Twojego tekstu na temat tego, że wystraszeni ludzie powinni zostawać w domu... Nie każdy może, bo niektórzy muszą pracować, a także choćby robić zakupy. Gdyby ludzie przestrzegali podstawowych zasad, czyli nosili prawidłowo porządną maseczke (a nie wymiętą szmatę wyciągniętą z kieszeni), dezynfekowali i myli ręce oraz nie włazili sobie wszędzie na plecy, to sytuacja byłaby o wiele lepsza. W Twoim otoczeniu nikt nie przeszedł covidu ciężko - super, w moim też nie, a nawet w ogóle nikt go nie miał, bo wszyscy bardzo uważamy. Ale w tej chwili na tę chorobę codziennie umiera u nas około 400 osób i to już nie są schorowani staruszkowie - to są młodzi ludzie, którym się wydawało, że są nieśmiertelni i "nie byli za szczepieniami" albo kobiety w ciąży i tuż po porodzie, bo ktoś naopowiadał im głupot, że szczepienia mogą zaszkodzić


dobrze że moja przygoda tam się skończyła