26-12-2021, 01:52
Witajcie,
Od jakiegoś czasu obserwuje to forum. Ostateczna diagnoza była stosunkowo niedawno - koniec listopada i po tyg, włączenie do programu lekowego.
Zaczęło się od niewyjaśnionych drętwień. Skierowanie na oddział, potem punkcja z prążkami.
Teraz dopiero jestem w stanie o tym już swobodnie mówić czy pisać. Pewnie tak jak u każdego z Was choroba spada w najmniej dogodnym momencie w życiu, Był już trudny moment pogodzenia się z tym wszystkim, ale minął.
Od jakiegoś czasu obserwuje to forum. Ostateczna diagnoza była stosunkowo niedawno - koniec listopada i po tyg, włączenie do programu lekowego.
Zaczęło się od niewyjaśnionych drętwień. Skierowanie na oddział, potem punkcja z prążkami.
Teraz dopiero jestem w stanie o tym już swobodnie mówić czy pisać. Pewnie tak jak u każdego z Was choroba spada w najmniej dogodnym momencie w życiu, Był już trudny moment pogodzenia się z tym wszystkim, ale minął.

