28-12-2021, 11:23
Cześć.Ze szpitala wyszłam w piątek 17 grudnia. Zrobili mi rezonans odcinka lędźwiowego (nie wiem dlaczego) i szyjnego. Nic nie znaleźli. Wypisując mnie doktor prowadząca powiedziała,że to nie SM,nie widziała potrzeby robić MR odcinka piersiowego,a tam przecież mogą być zmiany. Ale ja się cały czas kiepsko czuję. Mam słabe ręce,zwłaszcza kiedy długo trzymam je w powietrzu. Pieką mnie uda,z siusianiem jest już trochę lepiej,ale daleko do ideału. Wieczorem,jak zasypiam mam takie mimowolne ruchy mięśni. Jestem totalnie spanikowana,nie nadaję się do życia. Mam już straszne wizje przyszłości. Przecież ja nie miałam żadnego konkretnego rzutu...

