W zasadzie mimo, ze punkcja i ostatni wlew był w poniedziałek to we wtorek już czułem się jak przed stanem zapalnym. Funkcjonowałem już normalnie. Mam tyle samo siły co wcześniej i tak samo się tez czuję, czyli superancko. Pani doktor mi poprawiła humor. Powiedziała, ze jestem według niej w tej grupie 20%, którym uda się uciec od SM, ale to czas i odrobina szczęścia pokaże.
Jeśli chodzi o moje pytanie - głupio ze je w ogóle zadałem. Oko mi prawie w 90% wróciło do formy. Ale zadowolę się piwem zero. Ogólnie, alkohol nie jest na tyle wart, żebym się zastanawiał o głowił czy mogę się napić.
A poza tym to Szczęśliwego Nowego! Oby u każdego był lepszy niż poprzedni!
Jeśli chodzi o moje pytanie - głupio ze je w ogóle zadałem. Oko mi prawie w 90% wróciło do formy. Ale zadowolę się piwem zero. Ogólnie, alkohol nie jest na tyle wart, żebym się zastanawiał o głowił czy mogę się napić.
A poza tym to Szczęśliwego Nowego! Oby u każdego był lepszy niż poprzedni!

