07-01-2022, 20:28
Czasami sytuacja życiowa wymusza na nas decyzję komu i czy powiemy. Ja o diagnozie dowiedziałam się w trakcie rozwodu, I na moje nieszczęście były chciał wiedzieć co mi jest. Zagroził nawet, że jeśli jestem chora to mi odbierze prawa rodzicielskie sądownie.
Bardzo się tego boję nadal.
Chociaż wygrałam sprawę rozwodową. (Brawo ja! )
to prawdopodobnie została złożona apelacja i czekam nadal co będzie. 
Ostro jest i stresik (tak wiem, ze niewolno ale co poradzić). To jednak poważna sprawa.
Ale dość tego smędzenia (bo może ktoś ma naprawdę gorsze problemy i nie chce tego czytać).
Ja powiedziała rodzeństwu, 2 osobom w pracy (flash po tecfiderze - trudno ukryć). A przed resztą kryję flasha pod maseczką
Bardzo się tego boję nadal.
Chociaż wygrałam sprawę rozwodową. (Brawo ja! )
to prawdopodobnie została złożona apelacja i czekam nadal co będzie. 
Ostro jest i stresik (tak wiem, ze niewolno ale co poradzić). To jednak poważna sprawa.
Ale dość tego smędzenia (bo może ktoś ma naprawdę gorsze problemy i nie chce tego czytać).
Ja powiedziała rodzeństwu, 2 osobom w pracy (flash po tecfiderze - trudno ukryć). A przed resztą kryję flasha pod maseczką

