01-02-2022, 11:41
(31-01-2022, 15:59)Blanka napisał(a): Jak dla mnie to geny i stres.Ja odziedziczyłam sm.Mam nadzieje ze moje dzieci nie przejmą po mnie tej choroby, bo bym chyba oszalała.
Genetycznie - podobno nie sprawdziła się ta teoria. A stres? Bez wątpienia w moim przypadku wywołuje przebyte już dysfunkcje neurologiczne, ale raczej nie był powodem zachorowania. Do czasu rozwodu i okresu bezpośrednio przed nim udawało mi się w zajebisty sposób włączać ignora gdzie tylko się dało. Ja się zawsze uśmiechałem, bo miałem wielką radość z tego, że pojawia się nowy dzień.
Oczywiście jakiś mały stresik był, gdy np. kombinowałem jak pocałować koleżankę z klasy a nie byłem pewien, czy się zgodzi :-D

