05-02-2022, 19:15
cześć,
zastanawiam się od jakiegoś czasu czy dobrze robię.
Otóż moje poranne spacery wyglądają tak że trzaskam okolo 3 tyś kroków z tego po ok. 1,5 prawą nogę ciągnę za sobą żeby do domu wrócić, po czym przez kolejne 2 dni nie wychodzę z domu żeby dojść do siebie (chyba próbuję sobie uduwodnić że jeszcze mogę).
I ostatnio pojawiło się pytanie czy ja wogóle dobrze robię i czy to czemukolwiek służy. Czy nie lepiej regularnie, powoli, spokojnie ale codziennie.
Czy może ktoś to skomentować? Z góry serdecznie dziękuję :-)
zastanawiam się od jakiegoś czasu czy dobrze robię.
Otóż moje poranne spacery wyglądają tak że trzaskam okolo 3 tyś kroków z tego po ok. 1,5 prawą nogę ciągnę za sobą żeby do domu wrócić, po czym przez kolejne 2 dni nie wychodzę z domu żeby dojść do siebie (chyba próbuję sobie uduwodnić że jeszcze mogę).
I ostatnio pojawiło się pytanie czy ja wogóle dobrze robię i czy to czemukolwiek służy. Czy nie lepiej regularnie, powoli, spokojnie ale codziennie.
Czy może ktoś to skomentować? Z góry serdecznie dziękuję :-)

