02-04-2017, 11:42
Ja nie przyjmowałam sterydów, absolutnie. Bardzo bardzo źle czuję się po sterydach, nie znoszę ich brać 
Co do problemów ze wzrokiem nawet nie zaleca się specjalnie sterydów. U mnie również wzrok gorszy od choroby, ale tragedii nie ma. Przyznam się, że ja panikuję przy problemach ze wzrokiem. Na razie, ODPUKAĆ, jest ok.
Co do problemów psychicznych to nie widzę innego wyjścia jak psycholog/psychoterapeuta. Nie o wszystkim można mężowi opowiedzieć, czy znajomym. Musisz sama sobie pomóc. Nikt inni Ci nie pomoże i nie zawalczy o Ciebie.
Ja choruję od 9 lat (choć pierwszy objaw miałam w wieku lat 14!) i jest różnie z psychiką, raz lepiej, raz gorzej.
Chociaż po czasie już machnęłam ręką na niektóre objawy. Codziennie coś mi dokucza- a to drętwienia, a to dziwne widzenie, a to kłucie w boku, do tego migrena oczna doszła, niedowład też się zdarza. Staram się nie skupiać na tym zbyt długo.
Powodzenia życzę i dużo siły
A z pieskiem na spacerek to sama przyjemność
Ja właśnie zaraz jadę ze swoim do lasu na dłuuugi spacer

Co do problemów ze wzrokiem nawet nie zaleca się specjalnie sterydów. U mnie również wzrok gorszy od choroby, ale tragedii nie ma. Przyznam się, że ja panikuję przy problemach ze wzrokiem. Na razie, ODPUKAĆ, jest ok.
Co do problemów psychicznych to nie widzę innego wyjścia jak psycholog/psychoterapeuta. Nie o wszystkim można mężowi opowiedzieć, czy znajomym. Musisz sama sobie pomóc. Nikt inni Ci nie pomoże i nie zawalczy o Ciebie.
Ja choruję od 9 lat (choć pierwszy objaw miałam w wieku lat 14!) i jest różnie z psychiką, raz lepiej, raz gorzej.
Chociaż po czasie już machnęłam ręką na niektóre objawy. Codziennie coś mi dokucza- a to drętwienia, a to dziwne widzenie, a to kłucie w boku, do tego migrena oczna doszła, niedowład też się zdarza. Staram się nie skupiać na tym zbyt długo.
Powodzenia życzę i dużo siły

A z pieskiem na spacerek to sama przyjemność
Ja właśnie zaraz jadę ze swoim do lasu na dłuuugi spacer

