To gratuluję inwalido ;-)
Lusia98, JMonika79 mnie coś tknęło jak zaczęli pierdzielic o inflacji i wszystko, co miałam wymieniłam na euro i dolary, po połowie. Za mało bylo na cokolwiek innego, więc stwierdziłam, że waluta to waluta. Za wiele się nie straci jakby co i jest w miarę szybkozbywalna. Ich polski ład też do mnie jakoś nie przemawiał. Ja tylko nie zapomnę, jak babcia mi odkładała kasę na książeczkę systematycznego oszczędzania. 18 lat ciułała, tylko w 93 musiałam do jeansów dołożyć, taka była inflacja.
Lusia98, JMonika79 mnie coś tknęło jak zaczęli pierdzielic o inflacji i wszystko, co miałam wymieniłam na euro i dolary, po połowie. Za mało bylo na cokolwiek innego, więc stwierdziłam, że waluta to waluta. Za wiele się nie straci jakby co i jest w miarę szybkozbywalna. Ich polski ład też do mnie jakoś nie przemawiał. Ja tylko nie zapomnę, jak babcia mi odkładała kasę na książeczkę systematycznego oszczędzania. 18 lat ciułała, tylko w 93 musiałam do jeansów dołożyć, taka była inflacja.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

