29-03-2022, 23:07
Widzę, jak choroba przyspieszyła od mniej więcej czterech, pięciu lat. Akurat jak trafiłam do programu. Lekarz prowadzący cudów nie obiecywał, bo wg. niego już wchodzilam we wtórnie postępujące sm. Nie pomylił się.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

