31-03-2022, 16:20
Jeśli chodzi o się czucie, to jeszcze trochę mam „osłabioną” lewą nogę i rękę. Nie mam mniej siły ale czuje jakbym przegięła na siłowni, może to spastyczność. Drętwienie zeszło całkiem, na brzuchu czy plecach czułam później wibracje w czasie napięcia mięśni, ale z dnia na dzień już jest mniej, dziś prawie już nie czuje. W pracy chodzę bardzo dużo, także też miałam powrót z grubej rury - codziennie około 10km w ciągu 8 godzin.
Lek jaki neurolog mi zaproponowała to Mavenclad. Powiedziała, że teraz jadą z mocniejszymi lekami na start, ale też przy lekach patrzą na finanse. Leki powinnam mieć albo jutro, albo w następnym tygodniu. Też przy tych lekach mogę starać się o dziecko za niecałe dwa lata, lekarka powiedziała ze to tez jedyny lek, który będzie chronił podczas ciąży i zaraz po niej. Terapia trwa dwa lata.
Ciagle myśle czy leki mi pomogą, czy uda się funkcjonować w miarę normalnie. Jestem wymęczona myślą o chorobie, drażni mnie jak ktoś mówi o swoich problemach (które sama kiedyś miałam), ale też widzę, że po prostu zazdroszczę innym normalności ?.
Lek jaki neurolog mi zaproponowała to Mavenclad. Powiedziała, że teraz jadą z mocniejszymi lekami na start, ale też przy lekach patrzą na finanse. Leki powinnam mieć albo jutro, albo w następnym tygodniu. Też przy tych lekach mogę starać się o dziecko za niecałe dwa lata, lekarka powiedziała ze to tez jedyny lek, który będzie chronił podczas ciąży i zaraz po niej. Terapia trwa dwa lata.
Ciagle myśle czy leki mi pomogą, czy uda się funkcjonować w miarę normalnie. Jestem wymęczona myślą o chorobie, drażni mnie jak ktoś mówi o swoich problemach (które sama kiedyś miałam), ale też widzę, że po prostu zazdroszczę innym normalności ?.

