22-04-2022, 14:19
Monika z tym nastrojem rozumiem cię w 100%. U siebie obserwuję to samo. Było gorzej, ale antytepresant chyba coś tam działa. Ale własnie takie poczucie bycia automatem, że żadne emocje czy działania nie mają znaczenia...Nic nie cieszy. A teoretycznie nie ma ku temu powodów. SM w zadadzie nie utrudnia codziennego funkcjonowania - mogę normalnie chodzić i się ruszać, a są przecież taky, którzy mają z tym problemy, wiec ja nie mam prawa narzekać.
Liczę, że ogrodnictwo jakoś mnie obudzi z tego letargu. Próbowałem też gitary, ale jakoś nie idzie. Może pierwsze rosnące rośliny jakoś zadziałają?
A 6 ton ziemi, to chyba tylko strasznie brzmi.
Robiłem sobie powoli, bez pośpiechu, przy sprzyjającej pogodzie. Dolegliwości bólowe wynikają chyba z tego, że poużywałem dawno nie używanych mięśni. 
Wszystkiego dobrego!
Liczę, że ogrodnictwo jakoś mnie obudzi z tego letargu. Próbowałem też gitary, ale jakoś nie idzie. Może pierwsze rosnące rośliny jakoś zadziałają?
A 6 ton ziemi, to chyba tylko strasznie brzmi.
Robiłem sobie powoli, bez pośpiechu, przy sprzyjającej pogodzie. Dolegliwości bólowe wynikają chyba z tego, że poużywałem dawno nie używanych mięśni. 
Wszystkiego dobrego!

