Myślę, że rozmowa z Panią od matematyki swoje zrobiła. Bo nie stała jej nad głową i młoda nawet jedna 6 dostała. Szkoda, że tak późno. W przyszłym roku mam nadzieje że będzie lepiej. Ile ja się nastresowałam to moje. I jeszcze namówić dziecko na chodzenie na religię, z której łatwo o 5 i to się teraz liczy do średniej. Cóż, do pewnych rzeczy trzeba mieć podejście biznesowe.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

