Mi też drętwieje od dłoni pachę, ale wydaje mi się, że nie jest to ciągłe. Tzn może inaczej, przez większość czasu czuję pewne odrętwienie, ale takie dosłownie minimalne, jakbym się nad tym nie skupił to bym może nie zauważył nawet. Tak dosłownie o 3-4% zmniejszone czucie w stosunku do "stanu normalnego". I to się utrzymuje przez długi czas (kilka godzin?), teraz zaczynam się zastanawiać czy nie przez cały czas, ale wydaje mi się że są momenty kiedy jest ok. Ale to jest tylko takie właśnie zmniejszone czucie tylko, bez żadnych igiełek itd, więc nie wiem czy to nazwać drętwieniem w ogóle. Natomiast pod wpływem jakiegoś ucisku, wysiłku pojawia się faktyczne drętwienie już silniej odczuwalne z igiełkami itd i to jest bardziej punktowo np sama dłoń albo wybrane palce i dosłownie po kilkunastu sekundach ustępuje.
Dodam, że kolega jeszcze podesłał moje wyniki swojej znajomej neurolog, więc też niedługo powinienem dostać jeszcze jedną opinię, czy uważa że powinienem robić jakieś dodatkowe badania teraz czy nie, więc zobaczę co ona powie.
Teraz to mi już w ogóle jakoś zimno się zrobiło, mam gęsią skórkę ciarki, a ciepło w mieszkaniu. Ale to już może ze stresu, nie wiem, mocno się tym stresuję wszystkim.
EDIT: A teraz już gorąco, zwłaszcza na twarzy, jakbym na słońcu siedział długo :/ Niepokoi mnie też trochę to, że część objawów faktycznie odpuściła (napięcie w mięsniach, fascykulacje) a pojawiło się to drętwienie :/ Zaczynam się nawet zastanawiac czy to nie mógłby być rzut, ale ktoś tu już pisał chyba wcześniej, że gdybym miał rzut to bym zauważył, a te wszystkie dolegliwości są raczej subtelne póki co. Ale jednak trochę się boję teraz. W ostatnim czasie piłem trochę alkoholu, potem dość intensywny tydzień na siłowni.
Dzięki za wszystkie odpowiedzi! Wiem, że nie chcecie mnie wystraszyć tylko pomóc. Miałem iść na kontrolę do neurologa w lipcu ale chyba pójdę wcześniej, albo na ten sor faktycznie.
Dodam, że kolega jeszcze podesłał moje wyniki swojej znajomej neurolog, więc też niedługo powinienem dostać jeszcze jedną opinię, czy uważa że powinienem robić jakieś dodatkowe badania teraz czy nie, więc zobaczę co ona powie.
Teraz to mi już w ogóle jakoś zimno się zrobiło, mam gęsią skórkę ciarki, a ciepło w mieszkaniu. Ale to już może ze stresu, nie wiem, mocno się tym stresuję wszystkim.
EDIT: A teraz już gorąco, zwłaszcza na twarzy, jakbym na słońcu siedział długo :/ Niepokoi mnie też trochę to, że część objawów faktycznie odpuściła (napięcie w mięsniach, fascykulacje) a pojawiło się to drętwienie :/ Zaczynam się nawet zastanawiac czy to nie mógłby być rzut, ale ktoś tu już pisał chyba wcześniej, że gdybym miał rzut to bym zauważył, a te wszystkie dolegliwości są raczej subtelne póki co. Ale jednak trochę się boję teraz. W ostatnim czasie piłem trochę alkoholu, potem dość intensywny tydzień na siłowni.
Dzięki za wszystkie odpowiedzi! Wiem, że nie chcecie mnie wystraszyć tylko pomóc. Miałem iść na kontrolę do neurologa w lipcu ale chyba pójdę wcześniej, albo na ten sor faktycznie.

