13-06-2022, 21:05
(12-06-2022, 13:26)MarcinS napisał(a): Ja nie mam problemu z mówieniem, że mam SM, ale nie rozpowiadam. Wie rodzina bliższa czy dalsza, wiedzą w pracy, bo czasem znikan po leki. Dla mnie SM czasem jest wygodną wymówką. Kiedyś kuzyni ciagnęli do pubu czy baru na piwo czy inne %. Teraz mówię, że nie piję, bo leki i temat zamknięty. I nawet przestali dzwonić. To samo się tyczy wyjazdów.
A weekend nawet przyjemny, choć słońce prażyło ostro. Teraz się zachmurzyło. Ale podłubałem sobie przy aucie. Wczoraj przegląd hamulców z lewej, dzisiaj z prawej. Miło i przyjemnie.
Sama z natury jestem introwertykiem i faktycznie SM to dobra wymówka
ale na przekór poszłam wczoraj z kumpela na aperolki. Od czasu do czasu lubię się posocjalizować. Ja dziś w końcu poszłam pobiegać, później trening w domu i o dziwo jak jestem cała spocona i zziajana połowa moich upierdliwych symptomów znika. Moje SM jest dziwne naprawdę


