19-06-2022, 12:12
(17-06-2022, 22:34)yasmina napisał(a):Ja też miałam podobną sytuację z babcią. Bardzo często jako już nastolatka chodziłyśmy razem na zakupy itp. Ale zaczęła tracić kontakt z rzeczywistością, oczywiście stopniowo. Musiała być pod opieką dzieci. Doszło do takiego stanu, że na własne dzieci mówiła: co pan czy pani tutaj robi? Jednak po wylewie i konieczności karmienia sondą my jako rodzina byliśmy zmuszeni oddać ją do ośrodka. To bardzo trudna decyzja, ale opieka nad takim człowiekiem jest bardzo trudna.(09-06-2022, 21:09)Mysza111 napisał(a): Yasmina, wzruszyłaś mnie tym co powiedziałaś o mamie. Pięknie napisałaś. Aż mi się płakać zachciało...Mysza, Bubka, Akinom - bo to tak wygląda, coraz częściej przypominam sobie te wszystkie chwile i wiem, że już nie wrócą....
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kończąc ten długi wywód: wiele osób musi podejmować takie decyzje.
Ja też zapamiętam moją babcię kiedy miałam z nią kontakt, a nie leżącą czy niepamiętajacą członków rodziny.



