Cześć. Z tego co kojarzę, to leczenie kanałowe miałam jak już byłam chora. To było mniej więcej w czasie diagnostyki - nie pamiętam dokładnie czy chwilę przed, po czy w trakcie, bo to było już parę ładnych lat temu. Ale objawy choroby miałam dużo wcześniej niż zaczęłam diagnostykę. Tylko wtedy nie wiedziałam co się dzieje. Akurat u mnie strona po której mam ząb leczony kanałowo nie pokrywa się ze stroną po której są bardziej nasilone objawy.
A np. moja ciocia swego czasu zmagała się z mega pokrzywką i jak usunęła różne podejrzane zęby, to pokrzywka lekko zelżała. Ale nie ustąpiła całkiem. Ale ja, tak jak pisałam, nie zauważyłam u siebie, jeśli chodzi o SM, żadnych sensacji, zaostrzeń po takim leczeniu i nie pokrywa się to z moją "gorszą" stroną. Myślę że jakbym musiała leczyć kanałowo jeszcze raz, to pewnie bym to zrobiła. Ale to każdy musi podjąć decyzję.
A np. moja ciocia swego czasu zmagała się z mega pokrzywką i jak usunęła różne podejrzane zęby, to pokrzywka lekko zelżała. Ale nie ustąpiła całkiem. Ale ja, tak jak pisałam, nie zauważyłam u siebie, jeśli chodzi o SM, żadnych sensacji, zaostrzeń po takim leczeniu i nie pokrywa się to z moją "gorszą" stroną. Myślę że jakbym musiała leczyć kanałowo jeszcze raz, to pewnie bym to zrobiła. Ale to każdy musi podjąć decyzję.

