15-07-2022, 09:09
Cześć wszystkim
jakby co to jestem, tylko od poniedziałku próbuję się ogarnąć po tygodniu nad morzem i tak jakoś mi to nie bardzo wychodzi. W każdym razie w Pogorzelicy było super. Co prawda tylko trzy dni takie powiedzmy do wody i plazowania, a potem zimno jak diabli. Ale jak dla mnie to była dobra pogoda. Z chodzeniem jakoś nawet szlo, więc duża porcja jodu zaliczona. I chętnie bym się nad morze przeprowadziła, ale nawet tam, w sumie na zadupiu ceny mieszkań powalające (już się z deweloperem zdążyłam skontaktować) i nigdy mnie nie na to stać, chyba, że w dobie kryzysu to wszystko potanieje, bo nie będzie popytu.
jakby co to jestem, tylko od poniedziałku próbuję się ogarnąć po tygodniu nad morzem i tak jakoś mi to nie bardzo wychodzi. W każdym razie w Pogorzelicy było super. Co prawda tylko trzy dni takie powiedzmy do wody i plazowania, a potem zimno jak diabli. Ale jak dla mnie to była dobra pogoda. Z chodzeniem jakoś nawet szlo, więc duża porcja jodu zaliczona. I chętnie bym się nad morze przeprowadziła, ale nawet tam, w sumie na zadupiu ceny mieszkań powalające (już się z deweloperem zdążyłam skontaktować) i nigdy mnie nie na to stać, chyba, że w dobie kryzysu to wszystko potanieje, bo nie będzie popytu.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

