30-08-2022, 14:27
Nie dziwię się. Ile można. Ale sami nas do tego zmuszają. Co mi po wizycie dajmy na to za miesiąc czy dwa jak coś mi się dzieje tu i teraz. To tak jak mój mąż dostał skierowanie na cito do neurologa jak miał chyba rwę kulszową. Wizyta na cito we wrześniu od maja. Mało tego za bardzo nie ma do kogo iść. Już nie wspomnę, że nie bardzo pamiętam, który to wrzesień. I powiem Wam, że to najszybszy termin, bo inni mieli listopad, grudzień. Na cito oczywiście.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

