22-10-2022, 09:38
(21-10-2022, 20:50)smarrito napisał(a): Sama punkcja była do przeżycia. U mnie płyn pobrano w pozycji siedzącej. Niestety potem to już tylko gorzej. Dojdzie do łazienki bez mdłości graniczyło z cudem i tak przez 2 tygodnie. Dopiero po ok 1 miesiącu od wyjścia ze szpitala przestało mi być niedobrze.
Może to kwestia ilości płynu - pobrano 4 probówki, w tym jedna nie nadawała się do badania.
Wypiłam kilka litrów coli, ale to też nie pomogło (oprócz tego, że nie mogłam potem patrzeć pól roku na colę).
A co ma cola do punkcji? Nie pamiętam by ktoś mi doradzał picie czegokolwiek w większej ilości.

