01-12-2022, 22:16
Lusia - biurokracja...HACAP to dopiero biurokracja nikomu nie potrzebna. Już tłumaczę i wyjaśniam - to cały plan pracy w gastronomii, pewne rzeczy są potrzebne, ale wydrukowane raz i są, ale np. arkusz kontroli temperatury w urządzeniach chłodniczych - codziennie muszę wpisywać, kontrola naświetlania jajek - codzienny wpis, przyjęcie towaru - to samo, mycie baru - tak samo, kontrola temperatury - codzienny wpis. I teraz przychodzi Sanepid i pyta o Hacap i jak on chce sprawdzić czy miesiąc temu rzeczywiście tak było? Tony zmarnowanego papieru, który jeszcze trzeba przechowywać ileś tam lat. A ile mojego zmarnowanego czasu, który mogłabym przeznaczyć na lepienie pierogów

Widzę, że z córką też nie miałaś łatwo
, mnie na szczęście ominęło noszenie na rękach, choć nie wiem czy nie wolałabym tego od łażenia po meblach mojego diabełka
. A chociaż Twoje dzieciaczki są chętne do jedzenia? Bo u mnie pierwszy nie chciał w ogóle, a drugi zanim zjadł np. zupę wrzucał do niej matchboxy, wyciągał i potem dopiero jadł - masakra.
Oglądacie w ogóle Mistrzostwa Świata w piłce nożnej? Po 30 paru latach wyszliśmy z grupy
, mam nadzieję, że damy radę z Francją

Widzę, że z córką też nie miałaś łatwo
, mnie na szczęście ominęło noszenie na rękach, choć nie wiem czy nie wolałabym tego od łażenia po meblach mojego diabełka
. A chociaż Twoje dzieciaczki są chętne do jedzenia? Bo u mnie pierwszy nie chciał w ogóle, a drugi zanim zjadł np. zupę wrzucał do niej matchboxy, wyciągał i potem dopiero jadł - masakra.Oglądacie w ogóle Mistrzostwa Świata w piłce nożnej? Po 30 paru latach wyszliśmy z grupy
, mam nadzieję, że damy radę z Francją

