23-01-2023, 13:09
(23-01-2023, 10:36)e-smka napisał(a):Ja potrzebuję dużo snu.10 godzin.(22-01-2023, 19:24)Bubka napisał(a): Już wróciłam. Fajnie było. Jakby można było jeździć tylko do przodu to robiłabym też prawkohahaha
(18-01-2023, 20:27)yasmina napisał(a): A ja rozstaję się z tym cudownym lekiem Preato, bo to jakaś masakra. Od rana łaziłam jak pijana, nogi słabe, pełna deprecha, głupie myśli, z oczami coś mi się porobiło - litości! dla kogo jest ten lek? Z reguły nie czytam ulotki, ale tym razem spojrzałam i o zgrozo. Poszukałam też w necie informacji na ten temat i doświadczenia ludzi i większość odstawia, bo się nie da żyć normalnie. Ale mnie boli dalej, dziś pod pachą, nawet Olfen nie pomógł. A już jak kaszlnę to dopiero ból. I teraz nie wiem czy kaszlę, bo boli, czy boli bo kaszlę. Dobra, koniec marudzenia...
![]()
![]()
A mnie w zeszłym tyg. SM pokręciło trochę.
Zaczęło się od mega straszliwego zmęczenia w poniedziałek pod wieczór.
We wtorek po nocy wstałam kompletnie niewyspana, chociaż spałam cała noc i musiałam jechać do lekarza do centrum dużego miasta... droga katastrofa, oczy mi się zamykały i myślałam, że spowoduje wypadek. Na szczęście dojechałam - pani dermatolog powiedziała że na tę pokrzywkę już nic poradzić nie mogę... - wróciłam do pracy ale się zwolniłam do domu i poszłam spać, bo czułam ciągle to straszne zmęczenie.
W środę rano zmęczenie jakby mniejsze, ale brak równowagi - do pracy szłam jak pijana i w pracy, po jakiś 2,3 godzinach, ścięło mnie z nóg - nie mogłam ustać, ani chodzić, nogi miękkie, brak w nich sił i ciężkie. Zwolniłam sie do domu.
Pomyślałam, że to może rzut...![]()
Położyłam się i odpoczywałam - bardzo dużo spałam.
Na drugi dzień było ciut lepiej z tymi nogami. Poszłam do lekarza rodzinnego po L4 do końca tyg. Odpoczywałam dalej, ale już coraz lepiej po domu mi sie chodziło.
W piątek chodzenie w domu OK, ale chodzenie po dużym sklepie, do którego poszłam na zakupy, było ciężkie. Trzymałam się koszyka i pomału sobie chodziłam. W piątek wieczór już doszłam do siebie. Sobota, niedziela i dziś już OK.





