01-02-2023, 14:27
Okropne to jest.
A mój malzonek tak się strul salatka z lisnera, ze go meczy już trzeci dzień. W poniedziałek mial prawie 39 stopni gorączki. Wczoraj już chcialam przesuwać odbior leków, ale jakoś objechaliśmy, a dzisiaj siedzi w domu na pracy zdalnej bo go jeszcze flaki bolą. A tyle razy mówiłam, ze takich rzeczy się nie kupuje, to się na mnie obrazal. Jak z dzieckiem.
A mój malzonek tak się strul salatka z lisnera, ze go meczy już trzeci dzień. W poniedziałek mial prawie 39 stopni gorączki. Wczoraj już chcialam przesuwać odbior leków, ale jakoś objechaliśmy, a dzisiaj siedzi w domu na pracy zdalnej bo go jeszcze flaki bolą. A tyle razy mówiłam, ze takich rzeczy się nie kupuje, to się na mnie obrazal. Jak z dzieckiem.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

