Tak ... dużo syfiastego jedzenia jest w sklepach. Mój mąż też kupuje czasami jakieś rzeczy, które ciężko nazwać jedzeniem, a porzucone produkty z lodówki widzę nie raz
Też raz nawet przyniósł ze sklepu oddalonego 5 min od nas rozmrożonego już łososia (z zamrażarki) ... więc musiał zostać dopiero co znaleziony przez personel na jakiejś półce i włożony z powrotem do zamrażarki =/
Też raz nawet przyniósł ze sklepu oddalonego 5 min od nas rozmrożonego już łososia (z zamrażarki) ... więc musiał zostać dopiero co znaleziony przez personel na jakiejś półce i włożony z powrotem do zamrażarki =/


