06-02-2023, 23:40
Yasmina, ganianie po podworku to ganianie po podworku, a klomb to co innego. Po drugiej stronie bloku niech sobie ganiaja ile wlezie.
Nic mi do tego. Ale to nie jest podworko. Zaraz za jest chodnik i ulica. Wolę nie myslec co się stanie, jak pilka wyleci prosto na ulice i będzie coś jechalo. Dziecko o tym nie mysli, tylko leci za piłka. Już raz któremuś pilka wleciała pod zaparkowany samochód. Parking i ulica to chyba nie jest dobre otoczenie do zabawy. Chodnik chyba też nie. I moj klombik przed oknem tez nie. Jakoś zadne dzieci nie laza nikomu pod oknem, a klombiki sa wzdłuż całej ulicy. Nie bawia się. Tylko tu, bo jest tylko trawa, a dziadkowi nie chce się przejsc na druga stronę boku, gdzie jest szeroka łąka i ulica daleko.
Nic mi do tego. Ale to nie jest podworko. Zaraz za jest chodnik i ulica. Wolę nie myslec co się stanie, jak pilka wyleci prosto na ulice i będzie coś jechalo. Dziecko o tym nie mysli, tylko leci za piłka. Już raz któremuś pilka wleciała pod zaparkowany samochód. Parking i ulica to chyba nie jest dobre otoczenie do zabawy. Chodnik chyba też nie. I moj klombik przed oknem tez nie. Jakoś zadne dzieci nie laza nikomu pod oknem, a klombiki sa wzdłuż całej ulicy. Nie bawia się. Tylko tu, bo jest tylko trawa, a dziadkowi nie chce się przejsc na druga stronę boku, gdzie jest szeroka łąka i ulica daleko.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

