Hehe Akinom no i tak i nie. Może faktycznie nie lubisz dzieci i tyle. Ja swoje bardzo inne niekoniecznie
ale na wiele spraw przymykam oko. Mojemu młodemu pozwalam nawet piłka walić w domu o ściany. Cieszę się że ma jakąś pasję. U nas w miejscu zamieszkania dzieci brak. Jak wychodzę na spacer choć na 40 minut dziennie z moimi to młodych innych nie widzę wcale. Pozamykani siedzą pewnie w telefonie czy laptopie. O zgrozo... Ja jako dziecko biegałam całymi dniami. Po rzekach słomie skakaliśmy po starych budowach i opuszczonych domach. Żyje i moi rówieśnicy także. Spałam jak dziecko po takiej dawce tlenu. Rozumiem że Cię zdenerwowali ale zawsze można jakoś milej zwrócić uwagę drugiemu...
E-smka u moich sprawdziło się wyłączenie mleka i glutenu. Ja też mam teraz pokrzywkę w sumie zawsze co roku o tej porze i wiesz co Ci powiem.. jak tu być zdrowym skoro jedzenie z marketu na potęgę pryskane chemia :/
no i tak jak piszesz nie można by już jeść nic.
Mój ambitny plan na przyszły rok to dużo więcej własnych warzyw w zamrażarce bo w tym roku już mi się kończą
te z własnego ogrodu a w sklepie te marchewki pory czy selery to cud długowieczności
ale na wiele spraw przymykam oko. Mojemu młodemu pozwalam nawet piłka walić w domu o ściany. Cieszę się że ma jakąś pasję. U nas w miejscu zamieszkania dzieci brak. Jak wychodzę na spacer choć na 40 minut dziennie z moimi to młodych innych nie widzę wcale. Pozamykani siedzą pewnie w telefonie czy laptopie. O zgrozo... Ja jako dziecko biegałam całymi dniami. Po rzekach słomie skakaliśmy po starych budowach i opuszczonych domach. Żyje i moi rówieśnicy także. Spałam jak dziecko po takiej dawce tlenu. Rozumiem że Cię zdenerwowali ale zawsze można jakoś milej zwrócić uwagę drugiemu...E-smka u moich sprawdziło się wyłączenie mleka i glutenu. Ja też mam teraz pokrzywkę w sumie zawsze co roku o tej porze i wiesz co Ci powiem.. jak tu być zdrowym skoro jedzenie z marketu na potęgę pryskane chemia :/
no i tak jak piszesz nie można by już jeść nic. Mój ambitny plan na przyszły rok to dużo więcej własnych warzyw w zamrażarce bo w tym roku już mi się kończą
te z własnego ogrodu a w sklepie te marchewki pory czy selery to cud długowieczności

