- Moje też. Sa podworka, sa place zabaw i tam się drzemy i bawimy. Ja z własną corka nie lazilam pod oknami, bo uwazalam, ze to jest nie w porządku wobec innych lokatorow. A teoretycznie miałam do tego powiedzmy wieksze prawo, bo moje okna wychodzą bezpośrednio na skwerek, który poniekad należy do mieszkania.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

