13-02-2023, 08:13
Miałam inseminacje. Do inv nie podchodziliśmy, bo lekarz powiedział uczciwie, ze raczej z takimi wynikami to to nie wyjdzie i szkoda pieniędzy. Adopcja - mam cudowna córkę. Jak najbardziej tak. Tylko nie ma co się za długo zastanawiac. Szkoda czasu. Aaa, ani w klinice leczenia niepłodności, ani w ośrodku adopcyjnym nie przyznałam się do SM. Nie było widać, ze jestem chora, to nawet o tym nie wspominałam.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

