14-03-2023, 02:19
Ja od zawsze byłam tzw. sową. Rano bym spała, a uczyłam się nocami. Później do pracy wstawałam o 6-ej i byłam śnięta w dzień; ożywiałam się po 22-ej. A od kilkunastu lat śpię w odcinkach... w dzień ze 2h, początek nocy ze 2h, i po 4ej ze 3h. Razem ca 7-8h, ale po kawałku

