14-03-2023, 14:30
(14-03-2023, 12:28)Bubka napisał(a): Wstaje o 5 a o 5:30 wsiadam do auta, śniadanie jem ok 10:30, za to w sobotę i niedzielę śpię dopóki się nie odudzę
Tez ta wstaje. Max 5.05. Maz idzie do pracy na 7. No do 8 ma być w pracy hahaha. Więc on się grzebie, ja robię śniadanie. Jemy, potem mloda budze i odprawiam do szkoły i wkoncu mogę się zacząć ogarniać. A to trochę trwa. No i o 11 wychodzę z domu.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...


