(16-03-2023, 23:35)yasmina napisał(a):Hej Yasminko mam nadzieję że lepiej się poczujesz, jak będziesz mieć sprawdzone suplementy to daj znać co ciekawego znalazłaś.(16-03-2023, 00:24)Lusia98 napisał(a): Co do ciąży nie doradadze ja to się boje żebym w 3 nie zaszła i myślę o antykoncepcji ale trochę się boje tych wszystkich hormonow i cudów.Lusia, poczytaj o wkładce Mirena. Miałam to 15 lat, wymienia się co 5 lat, dla mnie kapitalna sprawa. Nie miałam żadnych skutków ubocznych.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bubka - też trzymam kciuki![]()
Wizytę u kosmetyczki polecam, czujesz, jak skóra nareszcie oddycha. Byłam też kiedyś na masażu relaksacyjnym twarzy - bajka.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Podjęłam decyzję w sprawie leczenia, o czym poinformowałam neuro - kliniczne odpada całkowicie, podanie sterydów tym bardziej.
Zaczęłam ponownie brać Fampyrę, wytrzymałam 4 dni - ból żołądka i czułam się zupełnie skołowana. Nie wiem dlaczego tak zareagowałam, bo rok temu było super. Odstawiłam i poszukałam info nt. potasu/bo to ma związek z Fampyrą/. Zamówiłam sobie suplement, bo wzmacnia mięśnie nóg i przestudiowałam wszystko o suplementacji przy sm, bo jeżeli mam regres w głowie i progres w piersiowym, to coś musiało zadziałać,a czegoś brakuje.
---------------------------------
Benitko, nie wiem gdzie Ty przebywasz, ale u mnie jest w tej chwili -1, a jutro w porywach może +12
Co do pogody to u nas dzisiaj 17 stopni było jutro jeszcze ciepłej ..wiosna, cieplejszy....
(17-03-2023, 10:12)Akinom napisał(a): Dzisiaj odkryłam u siebie coś strasznego. Mam problem z obsługą komputera. Już sral pies, ze nie widzę i muszę kombinować. Ale z utrzymaniem myszki i trafieniem w cokolwiek to jakas straszna masakra jest. Rozliczalam podatek i az mi się płakać chcialo z tej takiej bezsilności, bo to, że nogi sa do dupy to już się przyzwyczaiłam, ale rece? Z komorka się tego tak nie odczuwa. A tu klikam w coś myszka, czy nawet w klawiaturę i kicha.
Nie wiem co ci napisać.... człowieka szlak trafia jak nie ma na coś wpływu....ja przez jakiś czas miałam kłopot. ..np brałam nóż.. chciałam kroić i czułam się jak bym go pierwszy raz w rękach miała....zaczęłam kroić na potęgę i robić inne manualne rzeczy .. przeszło ale czy to tylko jakaś faza było i czy robienie czegoś w kółko pomogło....nie wiem ale może warto spróbować. Trzymaj się ciepło dasz radę.


