08-04-2023, 18:59
U mnie koszyczek poświęcony. Córka z mężem poszli, bo mi to jakoś totalnie wisi. Do kościoła nie chodzę, nie czuję już tego. W Boże Narodzenie byłam zobaczyć jak wygląda nasza piękna katedra po remoncie. I tyle.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

