12-05-2023, 00:21
Na chwilę obecną neuro mi powiedział, że z uwagi na nieco podwyższone próby wątróbkowe zastanawia się co by ze mną zrobić... Myśli o Aubagio... I sugeruje przejście na dietę (chude mięsko, zero alko, warzywka etc.) Jak poczytałam co ten specyfik robi z organizmem i do tego włosy lecą - to poważnie się zastanawiam, czy warto truć jestestwo, żyć na pół gwizdka i jeszcze łysieć bez gwarancji, że to coś pomoże. Kurcze, fast foodów nie jadam, sama robię przetwory, mięska (owszem, tłustawe) głównie duszę lub gotuję, a masełka i czasem tłustego twarogu nie odstawię. Przecież żyć trzeba przyjemnie!!! Więc wybieram się na Wyspy Owcze

