12-05-2017, 20:28
Cześć Krzysiek.
Ja, tak jak i wszyscy, jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej osoby jak i samej wypowiedzi. Każdy z nas przechodzi to inaczej. Jedni sobie radzą, inni mniej. Ważne jest by się nie poddawać. Podnosić się z kolan i iść przed siebie. Ja też miałam etap z zaburzeniami smaku i łaknienia. Bywały miesiące, gdzie jadłam patrząc na zegarek gdyż nie czułam głodu. A wszystko to, co uwielbiałam jeść smakowało jak kleik szpitalny.
Jesteś bardzo dzielny i dasz radę. Tylko uwierz w to i tak jak pisałeś dbaj o umysł.
Wszystkiego dobrego dla Ciebie. Siły i pozytywnej energii [SMILING FACE WITH SMILING EYES]
Wysłane z mojego SM-J510FN przy użyciu Tapatalka
Ja, tak jak i wszyscy, jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej osoby jak i samej wypowiedzi. Każdy z nas przechodzi to inaczej. Jedni sobie radzą, inni mniej. Ważne jest by się nie poddawać. Podnosić się z kolan i iść przed siebie. Ja też miałam etap z zaburzeniami smaku i łaknienia. Bywały miesiące, gdzie jadłam patrząc na zegarek gdyż nie czułam głodu. A wszystko to, co uwielbiałam jeść smakowało jak kleik szpitalny.
Jesteś bardzo dzielny i dasz radę. Tylko uwierz w to i tak jak pisałeś dbaj o umysł.
Wszystkiego dobrego dla Ciebie. Siły i pozytywnej energii [SMILING FACE WITH SMILING EYES]
Wysłane z mojego SM-J510FN przy użyciu Tapatalka

