14-05-2017, 00:06
(13-05-2017, 10:53)Borówka napisał(a):
Teraz jest 5miesiecy jak przyjmuje lek i nie jest lepiej przynajmniej ja nie widzę poprawy?
Jedyne co mi lekarz mi proponuje to sterydy bo lek działa tak jak powinien i z jednej strony chce
bo to by mnie podniosło na nogi to super byłabym najszczęśliwsza.
A z drugiej strony wyniszczenie organizmu a na jaki czas będzie Oki??? Nikt tego nie wie.
Więcej pytań niż odpowiedzi ?
Cześć Borówka. Masz rację, stwardnienie rozsiane to choroba, która (mimo ogromnego postępu medycyny) wciąż ma więcej pytań niż odpowiedzi.
Niestety, leki (a przynajmniej - większość leków) nie powoduje wycofania objawów. Ich celem jest przede wszystkim spowolnienie/zatrzymanie stwardnienie rozsianego. Ale większość z nich (tzn. żadne leki z grupy interferonów, a także Copaxone ani nawet Tecfidera) nie potrafią sprawić, że stan zdrowia się poprawi. Objawy mogą samoczynnie się wycofać (niekiedy wiele miesięcy po rzucie, zwłaszcza w pierwszych latach choroby) albo pomóc w tym mogą faktycznie sterydy. Ogromnie ważna jest też rola rehabilitacji, która w naszej chorobie niejednokrotnie może zdziałać cuda. Nieco inaczej jest z lekami drugiego rzutu, które u wielu chorych powodują wycofanie się objawów (np. Tysabri czy Gilenya), ale stosuje się je w agresywnej postaci choroby albo wówczas, gdy leki pierwszego rzutu nie spowalniają choroby. Oczywiście ocenia to lekarz.
Korzystasz z rehabilitacji? Jeśli nie, może warto o tym pomyśleć.
PS Co do wyników rezonansu - czasem rzut nie zostawia żadnego śladu w MRI, a kiedy indziej - w rezonansie pojawiają się nowe ogniska mimo braku rzutu. Choć istnieje wiele mniej bądź bardziej trafnych teorii na ten temat, to do końca nie wiadomo z czego to wynika

