18-05-2016, 13:05
Gdybym mógł coś doradzić, to powiedziałbym tak: Postaraj się o to, żeby przeprowadzono więcej badań. Przede wszystkim badania krwi na obecność wirusów, metali ciężkich, zawartości witamin itp. Nie popełnij mojego błędu i nie poprzestawaj tylko na stwierdzeniu, że masz SM i już. To nie jest prosta i samoistna choroba. Jak powiedział mi pewien profesor, może być tak, że SM jest tylko efektem jednoczesnego występowania kilku innych chorób. I czytaj, docieraj do informacji. Są książki, jest internet, są ludzie. Pamiętaj, że każdy przypadek jest inny i nie daj się zbyć tylko standardowym podejściem.
Tak, to prawda, że nie należy się bać. Tu nie ma co pogrążać się w strachu, tu trzeba przystąpić do spokojnego, metodycznego działania. Kondycja psychiczna jest bardzo ważna, więc żyj. Spotykaj sie z przyjaciółmi, rodziną i znajomymi, uczestnicz w życiu.
Moją pierwszą myślą, po usłyszeniu diagnozy było: "FUCK! Mam jeszcze dwie książki do napisania..." Pierwszą moją książkę właśnie wtedy kończyłem redagować, pierwszą z tych dwóch wciąż piszę i już mam kilka pomysłów na następne. Pamiętaj, nie rezygnuj z tego na czym Ci zależy. Czasem będzie niełatwo, ale naprawdę warto być upartym i walczyć.
Acha, pamiętaj też o diecie, to może się przydać.
Powodzenia i bądź dobrej myśli
Tak, to prawda, że nie należy się bać. Tu nie ma co pogrążać się w strachu, tu trzeba przystąpić do spokojnego, metodycznego działania. Kondycja psychiczna jest bardzo ważna, więc żyj. Spotykaj sie z przyjaciółmi, rodziną i znajomymi, uczestnicz w życiu.
Moją pierwszą myślą, po usłyszeniu diagnozy było: "FUCK! Mam jeszcze dwie książki do napisania..." Pierwszą moją książkę właśnie wtedy kończyłem redagować, pierwszą z tych dwóch wciąż piszę i już mam kilka pomysłów na następne. Pamiętaj, nie rezygnuj z tego na czym Ci zależy. Czasem będzie niełatwo, ale naprawdę warto być upartym i walczyć.
Acha, pamiętaj też o diecie, to może się przydać.
Powodzenia i bądź dobrej myśli

