29-06-2023, 11:56
(29-06-2023, 07:40)e-smka napisał(a): A ja wczoraj okres + durna pogoda i mnie ścięło, zwolniłam się z pracy i poszłam... powlekłam się do domu... spaaaaaałam jak zabita kilka godz, a potem wyszło słoneczko i poczułam się lepiej. Dziś na tabsach przeciwbólowych jest znośnie, bo i pogoda lepsza.
Okna u siebie i u mamy myłam w październiku, potem myłabym w marcu, ale miałam zabieg i nie mogłam, więc umyję teraz w lipcu, a potem dopiero znowu na wiosnę, bo we wrześniu operacja i znowu nie będę mogła... ale jeszcze przez nie widać, więc nie jest najgorzej
Odliczam do operacji... niech mi wytną tę macice, bo ja tak cierpię... jeszcze 2,5 msc...
Tez tak mylam, bo na Wielkanoc było za zimno. I stwierdziłam ze mam to w glebokim poważaniu.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

